Thursday, December 18

DIY Foot reindeer - Christmas card // DIY Renifer - kartka świąteczna

diy christmas card reindeer foot baby feet to make


Each year I am trying so hard to send Christmas cards to my family and each year I am failing catching myself that it's 23 December and I am just in the middle of the queue for Christmas carp. This year I tried so hard to make it finally happen that I planned it in November. And voilà - success!

Nila helped me this time - her feet is stamped into a card. The rest is my artwork, but it probably looks more like a 5yo drawing of a reindeer. Aaaaaanyway... I packed them into envelopes, stamped and from today on they are all in post machine - let's hope they will arrive to their recipients before Christmas! 

diy christmas card reindeer foot baby feet to make
Some utensils and materials. A pink foot belongs to Nila of course.

To make a Foot - Reindeer Christmas Card we'll need:



How to make it:
  1. Prepare all the cards and ink pad somewhere close to where you place the baby - easy to be done with additional person but alternatively you can do it on the changing table as well.
  2. Smear this little feet into ink pad and slowly stamp it onto the card - be sure that you have it right direction of the card opening.
  3. Stamp the cards as quick as possible - I had over 20 which took me two evenings! You're probably well aware by now how limited is newborn's patience for adult ideas. 
  4. Wash little feet under the sink or clean it with wet wipes. It's good to bath the baby afterwards and put it to sleep - to have time for the next part of cardmaking.
  5. Time to revive the reindeer. Draw reindeer's antlers with golden marker - they're a bit more rounded at the edges and thicker than deer ones.
  6. Draw reindeer's eyes - the easiest option are the closed sleepy ones. Cuteness overload. 
  7. To maximise cuteness effect sprinkle some freckles. Yes, reindeers can have freckles. The magic ones.
  8. Make a glue spot where the nose should be and cover it with glitter. Whisk away the excessive amount of it on your husband / dog / friend as a Christmas mood bringing prank. 
  9. You can add a decorative bauble or star hanging from reindeer's antlers - so it's Christmas². 
  10. Leave your creations overnight to let them dry.
Ready!

diy christmas card reindeer foot baby feet to make
Please don't pay attention to my 'designer' industrial floor. 

For me sending paper Christmas cards is one of the most beautiful old custom that requires some engagement - time and effort sacrifice plus a dash of creativity - a very rare characteristics nowadays. Collecting addresses, writing Christmas wishes by hand, going to the post office - it sounds nearly like a Mission Impossible! So receiving a card like that means a lot to me and it shows also how much I care about my family. A lot.

I can suggest two places for shopping for all arts&crafts and 'Do-It-Yourself' materials - Modulor on Moritzplatz (Kreuzberg) and Boesner (Prenzlauer Berg, Charlottenburg, Marienfelde).
Warning! These places are addictive and you might want to leave there all your money - you'll realise that all these long time ago pinned DIY from Pinterest can COME TRUE. 

Enter at your own risk. 
//





Co roku obiecuję sobie, że wyślę kartki świąteczne do rodziny i za każdym razem budzę się z przysłowiową ręką w nocniku gdzieś koło 23 grudnia, stojąc w kolejce za karpiem lub choinką. 
W tym roku całą akcję kartkową zaplanowałam rozpocząć jeszcze przed grudniem i udało się!

W tym roku kartki pomogła mi robić Nila - jej stopa odciśnięta jest na kartce, a resztę dorysowałam ja tak, aby przypominała renifera (choć pewnie wygląda to bardziej jak dzieło 5-latki). No cóż, studiowałam historię sztuki a nie na ASP właśnie z powodu braku jakiegokolwiek talentu. Całość zapakowałam w koperty (kartki, nie talent), ostemplowałam, zaadresowałam i dziś wpadły w machinę pocztową - uff - oby doszły przed świętami!


Do zrobienia reniferowej kartki będziemy potrzebować:


Sposób wykonania:
  1. Przygotowujemy wszystkie karty i poduszkę z tuszem gdzieś gdzie możemy usadzić lub położyć berbecia - najlepiej jeśli ktoś będzie z nim siedział i trzymał jego stópkę podczas naszych radosnych artystycznych prób. Alternatywą jest przewijak i walka solo. 
  2. Smarujemy stópkę tuszem a następnie powoli odbijamy ją na karcie - upewnijcie się przed odbiciem, że karta otwiera się w odpowiednią stronę!
  3. Odbijamy jak najszybciej wszystkie karty (ja miałam ponad 20) pamiętając o tym, że cierpliwość noworodka ma bardzo ograniczony czas. 
  4. Myjemy stópkę pod kranem. Dobrze jest potem wykąpać dziecia i położyć spać tak, aby mieć czas na następną część robienia kartek.
  5. Złotym pisakiem rysujemy w miarę swoich artystycznych możliwości rogi renifera - są takie zaokrąglone na końcach i grube - uważać, żeby nie rysować jelenia! 
  6. Rysujemy reniferowi oczy - najłatwiejszą opcją są zamknięte słodkie ślepka. Rozczulą nawet wujka Zdzisia. 
  7. Dla spotęgowania efektu dodajemy jeszcze piegi.
  8. Robimy kropkę z kleju w miejscu nosa i przysypujemy brokatem. Nadmiar strzepnąć w ramach świątecznego psikusa na męża / psa / przyjaciółkę.
  9. Możemy dodać zwisającą z rogów bombkę lub gwiazdkę - co by było świątecznie do kwadratu.
  10. Czekamy aż całość wyschnie.
Gotowe!


Proszę nie zwracajcie uwagi na moją designerską insustrialną podłogę.

Wysyłanie papierowych kartek świątecznych to dla mnie jeden z tych pięknych starych zwyczajów, w które trzeba się zaangazować - poświęcić trochę czasu, wysiłeku i trochę pomysłowości - rzeczy w dzisiejszych czasach dość rzadko spotykanych. Bo przecież zebranie adresów, napisanie odręcznie życzeń i przejście się na pocztę to prawie ekspedycja! Tym bardziej cieszy znalezienie takiego małego symbolu pamięci w skrzynce na listy między wszystkimi rachunkami i reklamami futryn okiennych czy pizzy. 

Do zrobienia zakupów materiałów mogę polecić Modulor na Moritzplatz na Kreuzbergu, ale jest to miejsce podstępne i niebezpieczne - można zostawić tam wszystkie swoje oszczędności. Lepiej czasem kupować online i nie być nęconym przez te wszystkie Bardzo-Potrzebne-Rzeczy do zrobienia tych przypiętych od wieków DIY na Pintreście.

Podobnie też jest w Boesner (Prenzlauer Berg, Charlottenburg, Marienfelde). Wchodzicie na własną odpowiedzialność.

6 comments:

  1. w koncu!!! pieknie, jestes bardzo utalentowana :)

    ReplyDelete
  2. dziękuję ^^ no i niestety wszystkie posty mają lekkie opóźnienie, bo mam bardzo ograniczone pole manewru z czasem...

    ReplyDelete
  3. Puk, puk ! Wpadłam z rewizytą :)
    Wiele się tutaj u Ciebie dzieje i widzę, że mamy jedną (na pierwszy rzut oka) wspólną cechę w postaci pierwiastka męskiego prosto z Francji :) A pomysł na reniferka świetny. Gdybym miała na stanie jakąś progeniturę, to na pewno bym go wykorzystała :) Pozdrawiam serdecznie!

    ReplyDelete
  4. miło mi, że zajrzałaś i do mnie :) francuskie pierwiastki męskie są bardzo fajne, pozdrawiamy z Berlina!

    ReplyDelete

Disqus for The Moon Mom